YVES ROCHER - CACAO COLLECTION!

Te kosmetyki wypatrzyłam na blogu Kadika, a, że zaprezentowała je tak pięknie, postanowiłam, że muszę je mieć! Uwielbiam dodawać "smaczne" i "kuszące" posty na bloga! :) Dzisiejszy post, w którym zaprezentuję zestaw kosmetyków ze świątecznej oferty Yves Rocher zdecydowanie do takich należy!  Firma oferuje trzy kompozycje zapachowe: czekolada & malina, czekolada & pomarańcza, czekolada & pistacja. Ja postawiłam na kompozycje z maliną, ale na pewno wrócę do sklepu wypróbować pozostałe zapachy, gdyż zostałam po prostu nimi oczarowana! Gdybym miała opowiedzieć Wam coś więcej o tej wspaniałej kompozycji zapachowej, powiedziałabym, że te kosmetyki pachną po prostu jak delicje! :) Cudowny zapach owoców zatopionych w gorącej czekoladzie...




Zapachy bardzo długo utrzymują się na skórze, zwłaszcza, jeśli chodzi o krem do rąk. Moje ręce zdecydowanie zimą potrzebuję regeneracji a ten krem sprawdził się idealnie! I ten kuszący zapach malin unoszący się na mrozie, gdy tylko posmaruję sobie tym kremem ręce! Malinki już wylądowały w mojej torebce, o tak! 
























Jestem też pod wrażeniem wydajności żelu do mycia - świetnie się pieni i niesamowicie kusi malinowym zapachem. Taka kąpiel to rzeczywiście rozkosz dla zmysłów, a ja uwielbiam sobie fundować takie "rozkosze", zwłaszcza, gdy wracam zmęczona z pracy :) Żel przyda się także podczas romantycznej kąpieli we dwoje... hihi! 
























Jeśli chcecie by po kąpieli zapach malin nie znikał z Waszej skóry - wystarczy zaopatrzyć się w mleczko do ciała, które działa nawilżająco i szybko się wchłania :) Produkt na medal! 


Przy okazji mam dobrą wiadomość dla wszystkich poznanianek - sklep Yves Rocher ruszył w Starym Browarze, jupi! Z racji tego, że często tam jestem, cieszę się podwójne :) No, to teraz można wąchać i grzeszyć, a przy okazji sprawić taki cudowny prezent komuś bliskiemu pod choinkę!
Buziaki, Kochani! ;*

17 komentarze:

  1. ojej, jak się tak napaczę to czuję ten cudowny zapach. marzenie ♥

    anecia & roses ♥ blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają bardzo kusząco, ciekawe kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  3. aż chce się powiedzieć o mniam :) lubię takie zapachy

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak! Mam ten żel pod prysznic i mydło do rąk z maliną. Używając tego czuję się jakbym wysmarowała się galaretką malinową w czekoladzie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest dokładnie tak jak mówisz Joasiu :)
      kuszące zapachy :)
      rzeczywiście, pachną jak malinowa galaretka w czekoladzie :))

      Usuń
  5. w takim razie też się zaopatrzę, a co!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zamarzył mi się właśnie ten krem do rąk, omomomo! Trafia na moją listę must have ;d
    Jaka cena? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, nie taki drogi :) bodajże 11,90 zł za krem :)

      Usuń
    2. 11,90?! Muszę go mieć! Rewelacja <3

      Usuń
  7. musze wypróbować te słodkości!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainspirowana tymi słodkościami poszłam nieco dalej i ostatnio mam tzw. 'fazę' na wszystko co malinowe i ogólnie owocowe :) Zaopatrzyłam się też w balsam do ciała malinowy Yves Rocher, żurawinowy olejek do kąpieli z Tesco (taka ładna butelka w stylu vintage:), truskawkowy szampon do włosów Joanna, a od bratowej na urodziny dostałam właśnie cudownie pachnący zestaw truskawkowy z The Body Shop :) Teraz poluję na Masełko do ust Bielenda. Widziałaś gdzieś może w Poznaniu? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam niestety.
      ale zazdroszczę zestawu truskawkowego z The Body Shop :)
      mogłabyś mi napisać, czy warto wydawać tyle kasy na te kosmetyki od nich? czy są aż tak rewelacyjne? :) BO NA ZDJĘCIACH WYGLĄDAJĄ TAK KUSZĄCO!
      jak ja uwielbiam owocowe zapachy :) zwłaszcza malinę i truskawkę :))))

      Usuń