KOCHANIE, KTÓRE CHODZI I KOCHA

Lato ucieka, zobaczymy się z nim dopiero za rok. Zmiana pogody na bardziej jesienną u mojego TŻ-ta zaskutkowała przeziębieniem. I tak leżymy sobie razem pod kołderką i rozmawiamy o głupotach. Nie wiem, czy to przez chorobę, czy też nie, dowiedziałam się kilku miłych rzeczy o sobie; że jestem "kochaniem, które chodzi i kocha", że jestem "Do-Misiem", i że "bardzo opiekuńcze ze mnie stworzonko, które ma błyszczące i duże serduszko", po czym zostało one narysowane na moim brzuchu w jakimś 10-cio krotnym powiększeniu... :) Wzruszyło mnie to. Oprócz tego - pracujemy. 7 dni w tygodniu, dwie prace. I nareszcie, po 5 miesiącach w Niemczech zaczynamy stawać na nogi, choć lekko nie jest. Ostatnio szłam sobie przez naszą główną ulicę, tętniącą życiem, która znajduje się tuż obok naszego mieszkania i poczułam... że jestem tutaj szczęśliwa. Wróciłam do domu, rzuciłam na łóżko siatki z zakupami, i przytuliłam się do mojego mężczyzny. Tak, po prostu szczęśliwa. 
Co więcej, zauważyłam, że dojrzałam... Stałam się bardziej oszczędna, nie trwonię pieniędzy. Zakupy ciuchowe nie cieszą już tak bardzo jak kiedyś, przestałam się utożsamiać z rzeczami. Coraz częściej mówię "my", zamiast "ja".  I coraz częściej tęsknie za pisaniem (od 14stego roku życia prowadziłam w sieci swój internetowy pamiętnik), więc prawdopodobnie, będziecie mogli na blogu poczytać w kolejnych wpisach trochę więcej "od serca".
Buziaki!











































































35 komentarze:

  1. Widzę, że nie tylko mnie kończące się lato skłania do refleksji nad życiem. Szczerze mówiąc, gdy oglądałam Twoje posty i zdjęcia prawie od pierwszej notki, to zauważyłam, że z miesiąca na miesiąc nawet wyglądasz coraz poważniej. Oczywiście w dobrym znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ze wyglądam. moja twarz sie bardzo zmienila, przeraża mnie to, przyznam :>
      dzięki za odwiedziny! :)

      Usuń
  2. jaka słodka sówkowa torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że czujesz się za granicą szczęśliwa. Masz bardzo romantycznego faceta. Posty ,,bardziej od serca" chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, jest bardzo romantyczny :) i to wlasnie najbardziej w nim lubię :)

      Usuń
  4. aż miło mi się czyta! :) uwielbiam Twojego bloga, lubię tutaj zaglądać, choć nie zawsze komentuję. i tym bardziej fajnie czyta się takie ciepłe wpisy. bardzo się cieszę, że udaje Ci się być szczęśliwą z dala od ojczystego kraju i bardzo Ci zazdroszczę tego, tym bardziej,że są to Niemcy! <3 mam nadzieję, że z dnia na dzierń będzie lepiej i że będziecie pielęgnować to piękne szczęście. :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za piękny komentarz :)
      wpadnę i do Ciebie na bloga, rozejrzeć się, jak tylko znajdę chwilkę czasu :)

      Usuń
  5. Bardzo chętnie poczytam jak Ci się tu żyję i ogólnie Twoje przemyślenia :) Cieszę się, że z czasem jest ci coraz lepiej choć przyznam, że jestem troszkę zaskoczona, że oboje musicie pracować i to okrągły tydzień...
    Fajnie wyglądasz, Twoja sukienka jest śliczna. Odpisałam Ci jeszcze co nieco w sprawie tych kosmetyków na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musimy - chcemy :) po prostu tak się stało, że od samego początku łapaliśmy się czego się da, by sie tutaj tylko utrzymać... a teraz mamy aż za dużo pracy, bo mamy na pełen etat i jeszcze w weekendy dorabiamy w drugiej :)))

      Usuń
    2. Nie no, to taki luźny dobór słów :) Nie chodzi mi o to, że ktoś Was zmusza :)
      Przyznam, że my jednak wolimy mieć wolne weekendy i korzystać trochę z tego pięknego tutaj czasu. No i w u nas to w sumie tylko mąż pracuje na etat :)

      Usuń
  6. ładnie

    zapraszam http://www.iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka pogoda,pierwsze chłodne wieczory i noce (u mnie dziś temperatura spadła do +3) skłaniają do wielu przemyśleń :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na mnie pierwsze chłody mocno wpływają- robię się sentymentalna.. :) Sama chętnie poczytam więcej o tobie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham lato, a szczególnie właśnie ten przełom między latem a jesienią. Moja ulubiona pora roku właśnie się zbliża :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna sukienka! Twoja torebeczka mnie zauroczyła, jest przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszzę Ci tego uczucia, znalezienia miejsca, w którym czujesz się szczęśliwa. Mnie mój dom wciąż przytłacza. Czekam już by odbić się i zacząć szukać swojego miejsca.. Pięknie wyglądasz, sukienka jest cudowna! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też całe życie czekałam na zmiany... a potem, gdy już mnie kompletnie zaczęło w Polsce wszystko przytłaczać... zaczęłam bardzo zdeterminowanie szukać ZMIAN... i one nadeszły. trzymam i za Ciebie kciuki Basiu :*

      Usuń
  12. ten czas musiał w końcu nadejść. sama z dnia na dzień zaczynam podchodzić do życia inaczej. próbuję z każdej strony je ugryźć. Widocznie już się utożsamiasz z miejscem swojego zamieszkania i poczułaś to szczęście. Ja będąc miesiąc w anglii pierwsze 2 tygodnie czułam się obca i niczego nie pragnęłam bardziej jak powrotu jednak kolejne dni co raz bardziej zbliżały mnie do tego kraju niestety trzeba było wracać:)
    Cudowna maxi! uwielbiam takie printy! a ostatnie zdjęcie jest magiczne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też szykuje się wyjazd na obczyznę - do Londynu. Mam nadzieję, że odnajdę się w nowym miejscu tak dobrze jak ty :) Ps. Piękny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak sie ciesze twoim szczesciem, zazdroszcze takiego stanu 100% spelnienia :)
    bardzo jestem ciekawa jak wyglada wasze zycie w niemczech, czy oboje dobrze umiecie niemiecki, jak radzicie sobie :)

    pozdrawiam & caluje!
    www.AneciaBlog.pl | moda, uroda & lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdziwisz sie - moj facet dogaduje sie w miejscu pracy w wiekszosci po angielsku :)
      ja radze sobie dobrze, jest coraz lepiej, coraz plynniej mowie, i sama czuje, ze coraz wiecej potrafie powiedziec i coraz wiecej slowek znam :)

      a jak sobie radzimy? oj, na poczatku bylo ciezko, ogarnac nowe zasady, nowy system w ktorym sie znalezlismy.... co gdzie trzeba zalatwic. teraz juz nas to wszystlko tak nie przeraza :) zawsze dawalismy sobie ze wszystkim rade sami, bo nie mamy w Niemczech zadnej rodziny, ani nikogo, jestem z nas dumna :)

      Usuń
  15. Lubię Twoją wrażliwość - po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana jestes wspnaiała! Jak zawsze ślicznie wyglądasz i błyszczysz!
    ślicznie:*
    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. W Twoim blogu jest coś takiego, że mam wielką ochotę do niego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do siebie
    Fotograf na Mazurach
    Fotograficznie
    www.szemrajfotografi.pl
    http://szemrajfotografi.blogspot.com
    http://weddingsszemraj.blogspot.com
    http://www.maxmodels.pl/fotograf-szemraj.html
    ps : klikamy lubię to : https://www.facebook.com/szemrajfotografi oraz
    modowo https://www.facebook.com/manufaktura.ladybug?fref=ts
    bóg zapłać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Prawdziwa romantyczka, bardzo ładnie i kobieco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie ładne zdjęcia ^_^

    OdpowiedzUsuń
  21. Życie mija nie ubłagalnie, wszystko się zmienia w tym My i nic na to nie poradzimy, bo czas który już przeżyliśmy był lekcją, albo wiecznie ściągaliśmy, albo zawsze pracowaliśmy na własny rachunek. Ostatnio również zauważyłam wielkie zmiany w sobie, stałam się kobieca, opanowana, również wydatki lubię analizować czy jest mi to akurat potrzebnie, tak aby nie wydawać na bzdury. Od zawsze mówiłam ,,my" lecz otoczenie postrzegało i postrzega nas jak odrębne jednostki - nie wszyscy, lecz ci co powinni popelniają błąd - słowami krzywdząc.
    Wszystko się zmienia, a życie w związku - zmienia nas podwójnie.
    Piękne zdjęcia.
    Zapraszam w wolnej chwili -> www.kwiatekzesnu89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Very useful treatment information thank you gan
    Informasi pengobatan yang sangat bermanfaat terima kasih gan

    Obat untuk sperma yang lemah

    OdpowiedzUsuń